gdybyśmy mieli wybór, to nie wykonywalibyśmy jest bezpowrotnie stracona.
Nikt nam nie zwróci czasu naszego życia w żadnej postaci ani nie wynagrodzi
jego straty. Smutna byłaby dla mnie świadomość w momencie śmierci, że
właściwie jedyne co w życiu robiłem, to przez 30 lat chodziłem w to samo
miejsce i wykonywałem mniej więcej te same czynności w imię posiadania 4
ścian, kawalka blachy na kołach i kilku zer na rachunku. A może lepiej po
prostu obrócić się w jakąś stronę i po prostu iść przed siebie? Zobaczy się
świata, zawsze się jakoś tam przeżyje: coś zje, coś dorywczo zarobi i przede
wszystkim będzie się doświadczać życia. Na końcu życia jest śmierć.
Absolutny koniec. Warto je tracić na pracę, zwłaszcza jeżeli jest to praca
której gdybyśmy nei musieli, to nie wykonywalibyśmy jej? Chyba lepiej
kolekcjonować wrażenia, wspomnienia i doświadczenia, nawet te najdrobniejsze
jak smak kawy wypitej o 5 rano nad jakąś rzeką - wszystko co składa się na
smak życia.






Previous PageNext Page